Pomoc dzieciom ulicy
- Dwunastoletni ch?opiec razem ze swoj siostr regularnie przychodzi na gie?d? kwiatow. Prosi o kwiaty. Od jednego sprzedawcy dostanie tulipana, od drugiego ? kilka ?onkili, kilkuletniej dziewczynce uda si? wyprosi? kilka ró?. Potem wsiadaj do autobusu i tam sprzedaj swój towar. Za zarobione w ten sposób pienidze robi zakupy. Kupuj to na co akurat maj ochot?: s?odycze, chipsy - opowiada Ma?gorzata Kasie?czar, pedagog biorcy udzia? w programie Dzieci ulicy - Kr?c po gie?dzie dowiedzia?am si?, ?e ta dwójka bywa tutaj bardzo cz?sto. Ch?opiec ma swoje sposoby na sprzedawców: jednych zagaduje, mi?o si? u?miechajc, drugich bierze na lito??. Zdarza mu si? te? posun? do szanta?u. W Tychach dzia?a kilka takich ?ebraczych grup, najcz??ciej rodze?stw. Sprzedawcom dobrze s znane ich imiona i nazwiska. W najbli?szych dniach mamy zamiar z?o?y? wizyty rodzicom tych dzieciaków.